8 mitów o żeglarstwie

Dobrze rozumiemy, że pierwszy rejs na morzu może wywoływać stres, też przecież kiedyś zaczynaliśmy. Znamy wątpliwości przed pierwszym rejsem, stres przy bookowaniu i zdenerwowanie przed samym wyjazdem. To wszystko oczywiście z czasem minęło, skomplikowane emocje zostały zastąpione doświadczeniem i ogromną pasją do żeglarstwa.

Chcemy ułatwić Wam ten pierwszy raz na morzu, dlatego przygotowaliśmy specjalną wersję MythBusters. Zmierzymy się z kilkoma popularnymi mitami krążącymi wokół jachtingu. Postaramy się rozprawić z zasłyszanymi po wujkach, ciociach i znajomych opiniami, które delikatnie mówiąc, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Wybraliśmy osiem mitów, które przewijają się najczęściej, ale jeśli macie jakieś kwestie, które wyjątkowo Was trapią, to dajcie nam znać!

 

Mit 1: Na jachcie jest niebezpiecznie
Rzekomo wielkie niebezpieczeństwo czyhające podczas żeglowania, to chyba najczęściej wspominany i jednocześnie najbardziej szkodliwy mit dotyczący jachtingu. Poruszanie się drogą morską, czyli pływanie jachtem, jest znacznie bezpieczniejsze niż poruszanie się samochodem osobowym. Czy za każdym razem, gdy wsiadacie do auta myślicie o potencjalnych niebezpieczeństwach? Czy raczej akceptujecie fakt, że jeśli będziecie zachowywać powszechnie przyjęte środki bezpieczeństwa, nie stanie się nic złego?

Oczywiście na jachcie trzeba uważać, obserwować zmieniającą się sytuację pogodową, słuchać poleceń skippera, i co bardzo ważne - nie chojraczyć. Jednak jeśli będziemy zachowywać się odpowiedzialnie, to z pewnością nie stanie się nic złego. Jeśli przed wyjazdem rodzice lub znajomi będą się dopytywać  “I Wy się tak nie boicie tak płynąć?”, zapytajcie się ich, czy nie bali się przyjechać do Was własnym samochodem. Przecież ryzykowali znacznie bardziej niż Wy na jachcie.

 

 

Mit 2: Warunki na jachcie są iście spartańskie
Pewnie widzicie to już oczami wyobraźni, malutka kuchnia, łazienka, w której nie da się wyprostować. Spartańskie warunki, zero prywatności, problemy z zadbaniem o siebie. Straszna wizja prawda? Dobrze, że rzeczywistość jest znacznie przyjemniejsza. 

Tak to prawda, łazienki i kuchnie na jachcie są zazwyczaj mniejsze niż te w waszych mieszkaniach. Tylko, czy jest to taki istotny problem? Zrezygnujecie z przygody, bo nie będziecie mogli zrobić pajacyka w łazience (tak jakbyście naprawdę mieli zamiar to robić), albo przez krótszy niż w domu blat kuchenny? Projektanci jachtów świetnie zdają sobie sprawę z ograniczeń, jakie niesie ze sobą mały metraż, a co za tym idzie - świetnie potrafią te ograniczenia obchodzić. Łazienki, kuchnie i sypialnie na jachcie to kompaktowe, ale całkowicie funkcjonalne pomieszczenia, które pozwolą Wam zadbać o higienę, przygotować posiłek i zregenerować siły, by móc w pełni nacieszyć się tym, co podczas rejsu najlepsze.

 

 

Mit 3: Nie potrafię pływać, czyli nie mogę wybrać się na jacht
Obalenie tego mitu jest wyjątkowo proste. Umiejętność pływania nie jest konieczna do spędzenia wakacji na jachcie! W sytuacjach kryzysowych kamizelki ratunkowe są zaprojektowane właśnie tak, by utrzymać na powierzchni wody każdego niezależnie od wagi, wieku i umiejętności pływackich. W sytuacjach niekryzysowych wystarczy odrobina rozsądku, która potrzebna jest zawsze. Nie musicie przecież czegoś wyławiać, czy skakać do wody. Wakacje na jachcie możecie bez problemu przeżyć bez kontaktu z wodą inną niż ta z prysznica. Za to każdy moment jest dobry, by nauczyć się pływać, więc wyczekiwany rejs możecie potraktować jako dodatkową motywację.

 

Mit 4: Na jacht z dziećmi? Nie ma takiej możliwości
Właśnie, że jest! Mało tego, istnieje wiele ułatwień, udogodnień i sposobów na dodatkowe poprawienie bezpieczeństwa (a jak wiemy, żeglowanie jest bezpieczne samo z siebie) oraz komfortu podczas wakacji na jachcie z pociechami. Wiek dziecka, również nie jest żadną przeszkodą. Członkowie naszej ekipy żeglowali nawet z 6-miesięcznym dzieckiem i był to rejs wyjątkowo udany. Oczywiście inaczej zaplanujemy  wyjazd dla 6-osobowej ekipy złożonej z samych dorosłych, a inaczej dla dwóch rodziny w konfiguracji 2 + 2. Musimy zostawić więcej czasu na odpoczynek i ustawić priorytet na najmłodszych żeglarzy, a rejs będzie atrakcją dla całej rodziny

Nie będziemy się jednak w tym temacie specjalnie rozpisywać, ponieważ przygotowaliśmy już dla Was solidnych rozmiarów wpis, poruszający właściwie wszystkie aspekty dotyczące żeglowania z dziećmi.

 

 

Mit 5: Nie popłynę, ponieważ mam psa i nie mogę go zostawić
Wcale nie musisz! Można żeglować z psem lub kotem. Faktem jest, że niektórzy armatorzy zabraniają zwierzaków na pokładzie. Jeżeli armator zezwala na rejs z czworonogiem często wiąże się z dodatkową opłatą za sprzątanie, ale nie zmienia to faktu, że rejsy z psiakami, czy kotami są możliwe i bardzo popularne.

Oczywiście musimy przygotować się do takiego rejsu. Zanim zabierzemy Reksia lub Mruczka na tygodniowy rejs, warto sprawdzić, jak zachowa się podczas krótszego rejsu, na przykład na pobliskim jeziorze. Nie obejdzie się również bez szelek, specjalnej smyczy i kamizelki.

 

Mit 6: Żeglowanie to sport dla zapaleńców-profesjonalistów
Często można usłyszeć, że żeglowanie to jakaś aktywność dla wyjadaczy z wieloletnim doświadczeniem, sport ekstremalny, a klub żeglarski to zamknięte towarzystwo dla snobów. To oczywiście nieprawda, przecież ci wszyscy "wyjadacze" też kiedyś zaczynali. Dla większości z nich jachting to nie siłowanie się z naturą i szukanie granic swojej wytrzymałości, lecz: relaks, piękne widoki, słońce, woda, kontakt z naturą a wieczorem chłodne napoje i portowe tawerny. 

Opcja czarteru jachtu ze skiperem zupełnie ogranicza wymagane umiejętności i patenty. Podczas rejsu potrzebujecie tylko siebie, Waszych najbliższych i dobrego humoru.

 

 

Mit 7: Na jachcie jest nudno
Tak oczywiście, że jest nudno. Rejs pod pełnymi żaglami, cudowne widoki, noce na kotwicy pod rozgwieżdżonym niebem, dziesiątki urokliwych portów, niezliczone zatoki z turkusową wodą, możliwość spróbowania regionalnej kuchni, wiele nowych przyjaźni... Myślę, że na co dzień wielu z nas marzy o takiej “nudzie”. No i na jachcie po prostu wszystko zyskuje nowy wymiar. Kawa o poranku nigdzie nie jest tak armatyczna, książka nigdzie nie wydaje się tak dobra, a piwo nigdzie nie smakuje tak jak na pokładzie.

 

 

Mit 8: Wakacje na jachcie są drogie i dla bogatych ludzi
No i crème de la crème jachtowych mitów. Samo słowo “jacht” z miejsca wywołuje skojarzenia z milionerami otwierającymi szampana kosztującego trzy średnie krajowe do śniadania. Rzeczywistość jest jednak znacznie przystępniejsza. W dzisiejszych niestabilnych czasach, gdzie ceny, zwłaszcza w polskiej turystyce odkleiły się od rzeczywistości, wakacje na jachcie stają się opcją nie tyle dostępną, co po prostu atrakcyjną cenowo. 

Kwoty, jakie widzicie przy ofertach czarteru, mogą wydawać się wysokie do momentu, gdy nie podzielicie ich przez 6, 8, czy 10 w zależności od tego ile osób ma liczyć Wasza załoga. Gdy weźmiecie to pod uwagę okaże się, że dzień na jachcie wychodzi taniej niż nocleg w nadbałtyckim ośrodku wczasowym pamiętającym PRL. 

Dodatkowo rejsy i związane z nimi koszta są bardzo elastyczne. Możemy np. zrezygnować z jedzenia w restauracjach i co kilka dni robić zakupy w supermarketach. Na jedzenie wydamy wtedy tyle, ile wydalibyśmy w tym czasie w domu. Takie przykłady można mnożyć i ostatecznie okaże się, że jeśli tylko chcemy, to wakacje na jachcie będą tańsze nie tylko od hotelowego all inclusive, ale i od np. wynajęcia domku letniskowego.

 

 

Mamy nadzieję, że z tymi argumentami poczujecie się pewniej w następnej dyskusji z rejsosceptykami lub sami pozwolicie sobie na trochę spokoju ducha. Wakacje na jachcie to cudowny sposób na urlop i odpoczynek od szarej i powtarzalnej codzienności. Dajcie się przekonać żeglarskim pogromcom mitów i nie wierzcie we wszystko, co słyszycie. Zapraszamy na pokład! Zresztą zobacie sami jak to wygląda na filmie:

 

 

Mit bonusowy!
Ale na jachcie strasznie buja!

Czasem trochę buja, ale kto nie lubi przygód? Poza tym, miną trzy kwadranse i przestaniecie to zauważać :)