4 przydatne ciekawostki o Tajlandii, które musisz znać, zanim polecisz na wakacje

Wybierasz się na rejs do Tajlandii? Świetny wybór! To piękny, zaskakujący i niezwykle interesujący kraj, w którym na pewno nie będziesz się nudzić! Zanim jednak wybierzesz się w podróż swoich marzeń, poniżej przedstawiamy 4 przydatne ciekawostki o Tajlandii, z którymi koniecznie musisz się zapoznać.

1. Bangkok niby brzmi krótko, ale…

Jeśli po pobycie w stolicy Tajlandii zostaniemy zapytani przez znajomych, gdzie byliśmy, powinniśmy odpowiedzieć poprawnie: Krungthepmahanakhon Amonrattanakosin Mahintharayutthaya Mahadilokphop Noppharatratchathaniburirom Udomratchaniwetmahasathan Amonphimanawatansathit Sakkathattiyawitsanukamprasit.

To najdłuższa nazwa miasta na świecie, jednak stosowana jest raczej jej krótka wersja. Tak właśnie wygoda wygrywa z poprawnością… Jeśli jednak nie nauczymy się jej na pamięć, by użyć, wspominając podróż, koniecznie użyjmy kopiuj-wklej we wpisie na Facebooku...

Gdy już będziemy w mieście, warto wiedzieć, do jakiej taksówki wsiąść. Jeśli za przednią szybą nie pali się lampka, jest ona zajęta, gdy pali się zielona, w środku zamontowana jest kamera i kwota za przejazd będzie raczej uczciwa. Czerwona lampka — cena do negocjacji, co często nie wróży dobrze.

2. Dlaczego tak ostro?

Ostre jedzenie to oczywiście nie tylko specyfika Tajlandii. Je się tak w wielu miejscach o ciepłym klimacie. Dlaczego? Jedną z przyczyn mogła być chęć zakonserwowania szybko psującej się w wysokich temperaturach żywności. Jednak korzyści z jedzenia ostrych potraw w upale wynikają też z działania kapsaicyny, czyli składnika ostrej papryki chili. Zwiększa on pocenie, a to sprzyja schładzaniu ciała. Pomaga także na zmniejszony z powodu gorąca apetyt, stymulując soki żołądkowe i ślinianki.

Poza tym jednak, że się spocimy i więcej zjemy, są też inne plusy ostrej diety. Kapsaicyna powoduje wydzielanie się endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia. Jeśli zatem poczujemy radość po zjedzeniu tajskiego curry, to będzie ona spowodowana nie tylko smakiem potrawy, ale też i działaniu tego alkaloidu.

Czując jednak ogień w ustach, nie powinniśmy próbować łagodzić go wodą, gdyż będzie to jak dolewanie oliwy do ognia. A właśnie oliwa, czyli tłuszcz sprawdzi się tu najlepiej obok innego środka łagodzącego — alkoholu. Ewentualnie możemy zneutralizować ostrość lodami na bazie mleka.

Nawiasem mówiąc, w Tajlandii zamiast popularnego u nas „Jak się masz?” pyta się raczej… „Czy dziś już jadłeś?”.

 

3. Tajskie kolory

Jeśli spotkamy Taja w czerwonej koszulce, oznaczać to może nie tylko zamiłowanie do tego koloru. Być może jest po prostu niedziela. Tak, każdy kolor w Tajlandii oznacza inny dzień tygodnia i pakując rzeczy na podróż, możemy wziąć to pod uwagę. Dla poniedziałku będzie to żółty, wtorku — różowy, środy — zielony, czwartku — pomarańczowy, piątku — niebieski a soboty — fioletowy.

Czerwona będzie też Fanta, przy często spotykanych ołtarzach Buddy czy domkach dla duchów. Kolor ten oznacza szczęście, poza tym właśnie Fantę uwielbiał król Tajlandii Rama IX. Różowa będzie za to przepaska Hello Kitty na ramieniu policjanta, który sam postąpił niewłaściwie. Jest to nowy tajski sposób na karanie swoich funkcjonariuszy, którzy dopuścili się nieregulaminowych zachowań.

4. Kraj setek wysp

Kolorowe łódki, zielone tereny i przejrzysta woda, to tylko niektóre charakterystyczne elementy Tajlandii. Dlatego, jeśli skusi nas ta część świata, czarter jachtu będzie doskonałym rozwiązaniem. Podjęcie się jednak zadania “zahaczenia” o wszystkie jej wyspy będzie niewykonalne. Jest ich ok. 1430... Niektóre z nich są szczególnie piękne, poza tym skąpane w słońcu i błękitnym morzu.

Zainteresował Cię ten kraj? Polecamy rejsy na jachtach w Tajlandii.